Położenie

Wiejski Zakątek Nad Wigrami mieści się w sercu parku narodowego, posiadając bezpośredni dostęp do jeziora.Rosochaty Róg zawdzięcza nazwę linii brzegowej, która przypomina poroża jelenia. Wieś leży nieopodal Klasztoru Kamedułów w Wigrach.

Wiejski Zakątek nad Wigrami – Oferta

Obiekt oferuje łącznie 18 miejsc noclegowych w pokojach dwu, trzy i czteroosobowych, mieszczących się w domkach letniskowych i całorocznych. Ponadto mamy możliwość skorzystania z pola namiotowego, przylegającego do jeziora. Na zewnątrz wyodrębniono specjalne miejsce pod ognisko. Biesiadować możemy również pod wiatą z grillem. Bez problemy wypożyczymy wszelki sprzęt do rekreacji wodnej – kajaki, łodzie wiosłowe i z silnikiem elektrycznym. Po dniu pełnym wrażeń o odpowiedni relaks zadba wizyta w saunie.Gościom w Gospodzie Zapiecek serwowane są dania kuchni domowej – potrawy polskie, litewskie i przede wszystkim regionalne. Wszystkie z nich przygotowuje się z produktów powstałych w gospodarstwie.Obiekt zadbał również o najmłodszych klientów. Dzieciom przygotowano bowiem plac zabaw, obok którego znajduje się wybieg dla królików. Na klientów zmotoryzowanych czeka bezpłatny parking.

Atrakcje

Wizytówką okolicy to zdecydowanie Klasztor Kamedułów. Już we wczesnym średniowieczu okolica stanowiła miejsce polowań książąt litewskich i królów Polski. Książę Witold wybudował tu dworek myśliwski, który to został zmodernizowany przez króla Władysława IV Wazę.

Jan II Kazimierz, wypełniając śluby lwowskie przekazał tereny jeziora Wigry wraz z otaczającą go Puszczą dla kamedułów. Zakonnicy początkowo mieszkali w drewnianej zabudowie, lecz po pożarze rozpoczęto budowę kościoła i murowanego klasztoru. Wyspę połączono groblą z lądem, stworzono wieżę zegarową, domy gościnne czy też pomieszczenia gospodarcze.Na zachodnim krańcu założono sad z ogrodem botanicznym, na południu zaś zwierzyniec. Zakon skutecznie prowadził politykę osadniczą, tworząc liczne zakłady przemysłowe – młyny, ceglarnie, huty szkła czy tartaki. Mimo że nadawano im dobrowolnie nowe ziemie, poszerzali również swe granice w sposób niecałkowicie zgodny z prawem. Było to przyczyną wieloletnich procesów.

W klasztorze zachowały się nisze z ludzkimi piszczelami sprzed 200 lat. Zakonników nie chowano w trumnach lecz właśnie w niszach, układając ciała na deskach z cegłą pod głową. Gdy wszystkie nisze były zajęte – wyciągano kości i wrzucano je do wspólnej bezimiennej mogiły pod kościołem. Do niszy trafiał następny zmarły. Niestety miejsce to zostało splądrowane przez żołnierzy obu wojen, poszukujących „skarbów”.

 

Godziny otwarcia

Poniedziałek

-

Wtorek

-

Środa

-

Czwartek

-

Piątek

-

Sobota

-

Niedziela

-

Kontakt 24h